2 sierpnia przypada kolejna rocznica śmierci Dawida „Cygana” Kosteckiego – jednego z najbardziej utalentowanych, ale jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych polskich bokserów zawodowych. Mistrz ringów, idol kibiców z Podkarpacia i człowiek uwikłany w świat przestępczych powiązań zmarł w 2019 roku w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka. Oficjalnie uznano, że popełnił samobójstwo, jednak okoliczności jego śmierci do dziś pozostają przedmiotem dyskusji i licznych spekulacji.

Chłopak z Rzeszowa, który podbił zawodowy boks
Dawid Kostecki urodził się 27 czerwca 1981 roku w Rzeszowie. Już jako nastolatek związał się z boksem, szybko pokazując ponadprzeciętny talent. W zawodowej karierze stoczył 41 walk, z których wygrał aż 39, w tym 25 przed czasem. Zdobywał pasy organizacji WBF, WBFed oraz IBC, a przez wiele lat należał do czołówki polskich pięściarzy w kategorii półciężkiej.
Popularność przyniosły mu nie tylko zwycięstwa. „Cygan” był barwną postacią, która przyciągała uwagę mediów swoim charakterem i stylem życia. Wielu ekspertów uważało, że posiadał umiejętności pozwalające mu walczyć o znacznie większe cele, jednak problemy poza ringiem wielokrotnie hamowały rozwój jego kariery.
Życie w cieniu półświatka
Historia Kosteckiego od początku była naznaczona trudnym otoczeniem. Dziennikarze i autorzy publikacji poświęconych bokserowi wskazywali, że dorastał w środowisku związanym z przestępczością zorganizowaną i sutenerstwem. Z biegiem lat sam zaczął pojawiać się w kręgu osób związanych z tym światem.
Problemy z prawem towarzyszyły mu przez znaczną część dorosłego życia. W 2016 roku został skazany za współkierowanie grupą przestępczą czerpiącą korzyści z nierządu. Trafił do więzienia, co praktycznie zakończyło jego sportową karierę.
Afera podkarpacka – jedna z najgłośniejszych spraw III RP
Nazwisko Kosteckiego pojawiło się również w kontekście tzw. afery podkarpackiej. Była to jedna z najbardziej tajemniczych i rozległych spraw obyczajowo-kryminalnych ostatnich dekad.
Śledczy badali działalność sieci agencji towarzyskich funkcjonujących głównie na Podkarpaciu. Według ustaleń mediów w proceder miały być uwikłane osoby ze świata biznesu, polityki, służb mundurowych i wymiaru sprawiedliwości. W przestrzeni publicznej pojawiały się również informacje o kompromitujących nagraniach z udziałem wpływowych osób.
Kostecki miał składać zeznania dotyczące powiązań pomiędzy sutenerami a przedstawicielami różnych instytucji państwowych. Według relacji dziennikarzy znał kulisy funkcjonowania tego środowiska i posiadał wiedzę na temat relacji pomiędzy grupami przestępczymi a niektórymi funkcjonariuszami.)
To właśnie ten wątek sprawił, że po jego śmierci zaczęły pojawiać się liczne teorie sugerujące, iż bokser mógł wiedzieć zbyt wiele. Jednocześnie część dziennikarzy zajmujących się sprawą podkreśla, że nie znaleziono dowodów pozwalających jednoznacznie połączyć jego śmierć z aferą podkarpacką.
Śmierć w celi i liczne wątpliwości
2 sierpnia 2019 roku Dawid Kostecki został znaleziony martwy w swojej celi na warszawskiej Białołęce. Według ustaleń prokuratury miał odebrać sobie życie poprzez powieszenie w pozycji półsiedzącej na więziennej pryczy.
Oficjalne ustalenia od początku kwestionowała rodzina boksera. Bliscy wskazywali na liczne niejasności i domagali się dokładnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności. W przestrzeni publicznej pojawiały się pytania dotyczące sposobu popełnienia samobójstwa, zabezpieczenia celi oraz przebiegu śledztwa.
Prokuratura ostatecznie umorzyła postępowanie, uznając, że nie ma dowodów wskazujących na udział osób trzecich. W dokumentacji śledczych pojawiły się również informacje o wcześniejszych problemach psychicznych boksera i wcześniejszych myślach samobójczych.
Mimo to część opinii publicznej nadal nie jest przekonana do oficjalnej wersji wydarzeń. Kolejne publikacje prasowe i książki poświęcone Kosteckiemu pokazują, że wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.
Talent, którego nie udało się w pełni wykorzystać
Dawid Kostecki pozostaje jedną z najbardziej niejednoznacznych postaci w historii polskiego boksu zawodowego. Z jednej strony był utalentowanym pięściarzem, który przez lata dostarczał kibicom sportowych emocji. Z drugiej – człowiekiem uwikłanym w świat przestępczych zależności, który ostatecznie doprowadził go za więzienne mury.
Siedem lat po jego śmierci historia „Cygana” nadal fascynuje i budzi emocje. Dla jednych pozostaje niespełnionym mistrzem, dla innych symbolem zmarnowanego talentu. Niezależnie od ocen jedno jest pewne – Dawid Kostecki na trwałe zapisał się w historii polskiego boksu, a okoliczności jego śmierci wciąż pozostają jedną z najbardziej zagadkowych spraw związanych ze sportem w Polsce.
